Blog o dzieciach
2008-8
28

2008-08-22 Dzień jak każdy inny, tyle że już piątek, koniec tygodnia i nadchodzący nieubłagalnie czas odpoczynku i zabawy. Za oknem wstaje dzień, zza chmur przebija się słońce wpuszczając przez ono mojego pokoju i czerwone rolety, które napawają mnie radością parę promyków nadziei i zapowiadają udany dzień, czytanki będzie to się jeszcze wszystko okaże. Zegarek wybija godzinę szóstą, wiem że to już ostateczny czas na wstawanie, ale daję sobie jeszcze kilka minuta poleniuchowanie. Uwielbiam moje ciepłe łóżeczko, małą, różową poduszeczkę, której jestem wierna co noc i pluszowego misia, który się zawsze do mnie przytula. Nie wspominając już o ciepłej, puchatej, różnokolorowej kołderce, w którą zawijam sie po same uszy i tak przesypiam do samego rana, to moja wierna przyjaciółka, poza Aśką, Sylwią i Olką dziewczynami z pracy. Wstając pamiętam zawsze żeby stanać prawą nogą na podłodze, wiec stąpam ostrożnie uśmiechając się do siebie i zadając sobie pytanie “co ja takiego robię?” - wariatka wierzy w zabobony, a jednak przestrzegam tej zasady.

: http://piatek.toto.waw.pl/piatkowy-zawrot-glowy/

nikt tego jeszcze nie skomentował, bądź pierwszy...

/3/asc|/0/asc|/0/desc|/5/asc|/3/desc